wtorek, 7 kwietnia 2015

GRUNT TO WIARA W SIEBIE ! :)


W święta wielkanocne gdy miałam dużo wolnego czasu , wzięło mnie na wspomnienia i znalazłam zdjęcia , których świat nigdy miał nie widzieć , :) 
a jednak pomyślałam czemu by o tym nie napisać  , jeszcze parę lat wcześniej nigdy zapewne nie zdecydowałabym się na założenie bloga , tak właśnie byłam wstydliwa , płaczliwa z myślą "nic mi w życiu nie wychodzi" i byle tylko się nie wyróżniać z tłumu , wiecznie się nad sobą użalałam , nad swoim wyglądem wiem nie ja jedna to przechodziłam , :) 

miałam kłopoty z cerą (nie mam zdjęć gdyż bardzo się tego wstydziłam) co tylko pogłębiało moją jak wtedy uważałam "depresję" , krzaczaste brwi z których zrobiłam niestety cienkie kreseczki (próby i błędy , to oczywiście błąd :D )





gdy poszłam do gimnazjum zaczęłam się jakoś bardziej interesować sobą swoim wyglądem , tym jak ubierają się inni , wiadomo było to na zasadzie prób i błędów ,  zaczęłam o siebie dbać , inspirować się ludźmi , patrzeć co mi pasuje co  nie , 


inną kwestią była moja pewność siebie , uświadomiłam sobie ,a było to trudne , że przecież to jest moje życie i nikt go za mnie nie przeżyje ,iż ludzie zawsze będą nas wytykać palcami ,nikomu nigdy nie da się dogodzić , a to , że łamiemy się gdy ktoś powie o nas coś złego to im daje tylko satysfakcje a przecież powinno być inaczej ! przecież jesteś , żyjesz , możesz wszystko tylko musisz chcieć !
i zrozumiałam problem nie tkwił w moim wyglądzie on tkwił we mnie , w tym że w siebie nie wierzyłam , nie akceptowałam .. 
są naprawdę rożni ludzie i na każdego z nich trzeba patrzeć sercem , bo każdy ma wady mniejsze , większe lecz wszystko to da się ukryć pod pewnością ,wiarą w siebie i dobrym sercu:) 




Trochę o mojej figurze , nigdy nie byłam najszczuplejsza ani też gruba (mimo iż byłam przekona , że tak ) jednak zawsze wstydziłam się wszelkich szkolnych bilansów etc. bo zawsze jednak ważyłam trochę kilo więcej niż koleżanki , byłam moim zdaniem zbyt okrągła tu i tam , postanowiłam wziąć się za siebie aby w końcu móc założyć upragnione bikini bez myślenia "ojeju widać mi oponkę" a do tego by to zrobić zainspirowała mnie moja mama , która ważąc ponad 90 kg (jest też dość niska) schudła do 46 :) i nie zajęło jej to więcej niż 3 miesiące 
no i wtedy myśl : moja mama potrafi a ja nie ?! 

i aby schudnąć czy też wyrzeźbić troszeczkę ciało nie potrzeba wiele :) 
ja zrobiłam tak 
-zero słodyczy (chyba że trochę czekolady , tego nigdy nie potrafiłam sobie odmówić hyh :) ) 
-jadłam tylko do 18 , 5 małych posiłków (nie miało znaczenia co tylko nie słodycze i fast-food) 
- i oczywiście duuużo wody :)
i to tyle jeśli chodzi o dietę

Ćwiczenia : 
w moim prawie codziennym zestawie ćwiczeń było (wszystko MEL B ) 
- ROZGRZEWKA
https://www.youtube.com/watch?v=c8j8snzBXz4
-10 MINUTOWY TRENING BRZUCHA
https://www.youtube.com/watch?v=ks_tqbwh8-s
-10 MINUTOWY TRENING NÓG
https://www.youtube.com/watch?v=nBKU4Awm0lw
-TRENING ABS
https://www.youtube.com/watch?v=ByvEUgL_NjE
- NA KOŃCU ĆWICZENIA ROZLUŹNIAJĄCO ROZCIĄGAJĄCE 

czasami zrobiłam dodatkowo parę brzuszku i prawie codziennie 5 minut rower :) 

moja mama przykładowo stosowała tą samą dietę ale nie ćwiczyła z Mel B tylko robiła dużo brzuszków i rower godzinę :) 

a oto efekty :



(na prośbę przyjaciółki :D )





Więc moim zdaniem na swoim własnym doświadczeniu muszę powiedzieć , iż grunt to wiara w siebie , nie pisze tu o jakieś mojej metamorfozie czy coś tylko o tym że po prostu każda z nas może bardzo dużo osiągnąć trzeba w siebie uwierzyć no bo warto, na początku każdy ma pod górkę no ale przecież WE CAN DO IT ! :)



POZDRAWIAM :D
(wiem dużo powtórzeń itd. i mam nadzieje że poprawiłam komuś humor :D )

13 komentarzy:

  1. Bardzo się zmieniłaś, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka cudna figura! jak długo ćwiczyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa jak długo ćwiczyłaś, i co? ;)

      Usuń
    2. Ćwiczyłam mniej więcej miesiąc wiec to nie dużo a efekt jest cwiczenia są opisane w poście wraz z linkami ;)

      Usuń
  3. pozytywna zmiana! Haha a co do brwi to ja też niestety przeszłam etap cienkich kresek :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się zmieniłaś, nie poznałam *.* Masz cudowną sylwetkę <3
    Bardzo fajny temat posta!

    rilseee.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. niesamowita przemiana:D Laska z Ciebie, że aż miło popatrzeć. Gratuluje wytrwałości, warto było, bo efekty super!:)

    ▲ Zapraszam na BlondBlog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Dałaś czadu ! Podziwiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna przemiana , a ja się zbieram i zbieram za jakiekolwiek ćwiczenia ;/
    A żeby zmotywować do dalszej pracy i blogowania chciałabym Cię zaprosić a właściwie nominować do Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że przyłączysz się do zabawy :)
    http://thebeautyguardian.blogspot.com/2015/05/liebster-blog-award-2015.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Podjrzewam, że zdjecia w czerwonej kurtce były zrobione w Bieszczadach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. łaaaał, co za zmiana. ślicznie teraz wyglądasz. bedziesz moja motywacją :*
    już cię obserwuję, teraz czekam na ciebie :))
    kasicowaphotography.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

komentarze wulgarne, obraźliwie i dotyczace osobistego zycia nie sa akceptowane , zostają usuwane